Czas na kolejny przystanek w karierze Allegriego

0
89
views
Juventus Facebook

Pięć mistrzostw Włoch w trakcie pięciu sezonów pracy. Cztery Puchary Włoch na pięć prób. Dwa Superpuchary Włoch. A do tego dwa finały Ligi Mistrzów, niestety przegrane. Massimiliano Allegri miał niesamowicie bogaty epizod w Turynie, gdzie podtrzymał dominację klubu we Włoszech zapoczątkowaną przez Antonio Conte. Do tego dodał zdecydowanie lepsze wyniki w Champions League, jednak zespół dwukrotnie zawiódł w ostatnim, kluczowym spotkaniu sezonu. Raz silniejsza okazała się Barcelona, a w kolejnym przypadku Real Madryt. Teraz przyszedł czas na nowe wyzwania, a dzięki bogatemu CV stał się jednym z najbardziej pożądanych trenerów na rynku.

Włoch rozpoczął karierę trenerską w Aglianese Calcio w 2003 roku. Przez kolejne lata stopniowo przedzierał się do lepszych klubów, aż w 2008 przejął klub z Serie A, Cagliari. W 2010 roku przejął AC Milan, który nie był wtedy mistrzem kraju od ponad 6 lat, a już w swoim pierwszym sezonie udało mu się zdobyć Scudetto. Zdobył również Superpuchar Włoch, jednak w swoim ostatnim sezonie na San Siro klub skończył kampanię na 8. miejscu. Potem jednak trafił do Juventusu i osiągnął natychmiastowy sukces, tworząc maszynę, która jest nie do pokonania w walce o mistrzostwo.

Turyńczycy szukają teraz następcy Włocha. Na rynku nie ma jednak zbyt wielu opcji. Możliwe, że dostępny będzie Maurizio Sarri, który ze względu na swoje decyzje dotyczące zespołu nie jest zbyt mile widziany w Londynie przez kibiców. Pod uwagę jest brany również Mauricio Pochettino, który awansował z Tottenhamem do Ligi Mistrzów, oraz Didier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, z którą zdobył mistrzostwo świata w Rosji.

Allegri z kolei może trafić do Bayernu lub PSG. W Monachium Niko Kovac, mimo zdobycia mistrzostwa Niemiec, jest oskarżany o brak stylu drużyny i nie jest darzony zaufaniem, z kolei Thomas Tuchel bez problemu wygrał Ligue 1, jednak skompromitował się w Lidze Mistrzów, gdzie PSG odpadło z Manchesterem United, mimo wygranej w pierwszym meczu.