-Dzisiaj był pierwszy dzień, kiedy czułem się naprawdę pewnie na mączce, to jest mój najlepszy mecz na powierzchni w tym roku. Moja pewność siebie powróciła dzięki temu tygodniowi.- mówi bezprecedensowy mistrz ceglanej nawierzchni, Rafael Nadal, który jak narazie nie może zaliczyć obecnego sezonu na mączce do udanych. Nadal przygrywa tytuł za tytułem.

Nadal musi wyjaśnić swoją pewność siebie na początku sezonu ceglanego po tyn jak już przegrał półfinał drugi raz z rzędu. Tym razem z Dominicem Thiemem w Barcelonie.

Według ATP Nadal pomimo przegranej miał powiedzieć po meczu, że jego pewność siebie powróciła.

Naprawdę wierzę, że wprowadziłem bardzo dobre ulepszenia, aby stworzyć dobrą bazę do osiągnięcia moich celów w ciągu najbliższych kilku tygodni.

To brzmi nieco dziwnie. Słuchanie Nadala muszącego uzasadniać jego pewność siebie na tym etapie sezonu na mączce jest po prostu czymś nienaturalnym. W końcu na mączce Hiszpan od lat nie ma sobie równych i to dosłownie. Wygrywa turniej za turniejem. Jego rekordy na mączce wynoszą po 8 czy 11 wygranych tytułów jednej imprezy, a zawodów z nawierzchnią ceglaną, w których Nadal bierze udział jest kilkanaście. Z czego zazwyczaj wygrywa większość z nich. Można więc sobie wyobrazić jak skuteczny jest Hiszpan na tej nawierzchni.

W tym czasie w zeszłym roku Nadal zebrał swoje historyczne 11. tytuły w Monte Carlo i Barcelonie. Jego dominacja na mączce nie była kwestionowana, a jego styl gry nadal fascynował, aż do drogi do Rolanda Garrosa, gdzie zebrał kolejny jedenasty tytuł stając się tym samym jedynym tenisistą, który tego dokonał.

17-krotny mistrz wielkiego szlema jest w tym roku na zupełnie innej pozycji. Rafa przegrał trzy proste półfinały, w tym ten, z którego wycofał się przeciwko swojemu wielkiemu rywalowi Rogerowi Federerowi w Miami. Kontuzja kolana Nadala była przyczyną rozczarowania w trgorocznym Miami Open, ale wcześniej wiele razy borykał się z tymi problemami i zawsze mógł wyzdrowieć na czas, by rządzić na mączce. Niestety wiele wskazuje na to, że tym razem to się nie udało.

Nadal mówi, że wciąż odbudowuje swoje ciało po kontuzji. Chociaż przegrał w półfinale, porażka z Dominiciem Thiem była znacznie mniej rozczarowująca niż porażka tydzień wczesniej z Fabio Fogninim, który prawie zmiazdzyl go w drugim secie w Monte Carlo.

To duża różnica. Przeciwko Fabio zagrałem najgorszy mecz prawdopodobnie w ciągu 14 lat na mączce. Teraz [przeciwko Thiemowi w Barcelonie] grałem w dobry mecz… Grałem przeciwko świetnemu przeciwnikowi. Fognini jest również świetnym przeciwnikiem, ale nie byłem wtedy takim zawodnikiem jakim byłem w meczu z Thiemem. Dzisiaj byłem konkurencyjny i podobał mi się mecz. Naprawdę czułem, że po raz pierwszy rywalizowałem w sposób, w jaki chcę się czuć. I jak powiedziałem wcześniej, jestem szczęśliwy i jestem przekonany, że w tym tygodniu dokonałem dużej poprawy.

Cytat: źródło

Istnieje kilka czynników przyczyniających się do mniej zastraszającego Rafaela Nadala w tym roku. Gracze preferujący mączke, którzy byli tak blisko osiągnięcia wielkich zwycięstw w przeszłości, znajdują teraz odpowiedzi na „króla mączki”. Fognini, a zwłaszcza Thiem, należą do tej kategorii. Thiem jest jednym z niewielu graczy, którzy pokonali Nadala podczas jego dominacji na tej powierzchni! Niektórzy spekulują, że jesteśmy świadkami upadku Rafaela Nadala na mączce.

Jest za wcześnie, aby to oświadczyć. W wieku 32 lat nie jest już tak, że emerytura wyłania się za rogiem, teraz starsze gwiazdy tenisa nadal są w świetnej dyspozycji. Nie oznacza to też, ze Nadal nie będzie głównym faworytem do wygrania zbliżającego się szlema na mączce – Roland Garros. W końcu nikt nie wygrał tego turnieju tak wiele razy co Hiszpan.

Nikt nie czuje się na Roland Garros lepiej niż Nadal. Nikt lepiej tu nie panuje nad meczem i nerwami jak Hiszpan.

Wielka Trójka – Nadal, Federer i Djokovic – od kilkudziesięciu lat mają niesamowitą umiejętność opanowywania wyzwań na największych scenach lepiej niż ktokolwiek inny.

Wystarczy obejrzeć załamanie Marina Cilica w finale Wimbledonu 2017 przeciwko Federerowi, aby zrozumieć presję, którą trzeba pokonać, aby wygrać finał Grand Slam, z zawodnikiem z Wielkiej Trójki.
Zatem nawet jeśli Thiem wygrał z Nadalem podczas zeszłorocznego turnieju w Madrycie, Austriak nie był później w stanie podbić nerwów w finale French Open, aby zdobyć swój pierwszy tytuł wielkiego szlema i pobić Nadala. Tym razem może być podobnie. To, że teraz Nadalowi słabo idzie nie oznacza, że zawiedzie na swoim ulubionym szlemie w Paryżu.
Rafa będzie miał nadzieję pomścić swoje ostatnie straty z Thiemem podczas następnej imprezy Masters w Madrycie. Federer wejdzie również do tego turnieju po raz pierwszy od trzech lat. Fani będą podekscytowani grą obu legend.

Po Madrycie Nadal będzie chciał bronić tytułu Rome Masters. Jeśli nadal będzie się doskonalił, z pewnością pozostanie liderem na French Open. 
Zdjęcie: link