Tak dobrze nie było jeszcze nigdy! Nawet za czasów Małysza. Podczas dekoracji najlepszych zawodników poszczególnych klasyfikacji sezonu w żadnej nie zabrakło Polaka. Wystarczy wspomnieć, że w najlepszej piątce zawodników sezonu znalazło się trzech biało-czerwonych i każdy z nich pobił albo rekord skoczni, albo swój rekord życiowy. Krótko mówiąc, gratulacje chłopaki!

Ryoyu Kobayashi pierwszy, Stefan Kraft drugi, Kamil Stoch trzeci, Piotr Żyła czwarty, Dawid Kubacki piąty. Tak wygląda kolejność miejsc najlepszej piątki sezonu w klasyfikacji generalnej zamykającej Puchar Świata 2018/2019. Tak dobrze nie było nigdy! Pierwszy raz w historii polskich skoków narciarskich doszło do sytuacji, w której aż trzech biało-czerwonych zakończyło sezon w najlepszej piątce. Co więcej, dla Piotra Żyły i Dawida Kubackiego to najlepsze z dotychczasowych miejsc, na jakich kończyli zimową rywalizację. A skoro już o Żyle i Kubackim mowa, to czas na wymianę kolejnych sukcesów.

Nowy Żyła

Piotr Żyła był w tym sezonie kompletnie innym zawodnikiem, co zaowocowało w siedmiokrotne stanie na podium (podsumowując starty indywidualne i drużynowe). Zawodnik z Cieszyna ustanowił również swój nowy rekord życiowy. W ostatnim konkursie sezonu na mamuciej skoczni w Planicy skoczył aż 248 metrów, co dało mu ostatecznie 4. lokatę. W tym sezonie Żyła był też poniekąd najbardziej pechowym zawodnikiem w drużynie, ponieważ aż 6 razy otarł się o podium, zajmując 4. miejsce.

Cierpliwy Kubacki

Dawid Kubacki jest za to dowodem na to, że cierpliwość popłaca. Zawodnik, który kilka lat temu pokazał się z dobrej strony, a potem nie był w stanie utrzymać dobrej formy, w końcu odkrył przepis na sukces. Kubacki nie tylko utrzymywał świetną dyspozycję przez cały sezon, ale także dwukrotnie bił rekordy skoczni – 6.01.19 w Bischofshofen (145 m) w trakcie 67. Turnieju Czterech Skoczni, 19.01.19 w Zakopanem (143.5 m) – i wywalczył sobie pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata w konkursie indywidualnym 13 stycznia 2019 w Predazzo. Sukcesy te przyczyniły się do jego późniejszego największego osiągnięcia w karierze.

1 marca Kubacki zdobył złoty medal mistrzostw świata. Podczas konkursu w Seefeld in Tirol na normalnej skoczni w ramach Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym 2019 po pierwszym skoku na odległość 93 m zajmował dopiero 27. miejsce, tracąc do lidera Kobayashiego 19,2 pkt. W drugiej serii skoczył 104,5 m, co pozwoliło mu na objęcie prowadzenia, które utrzymał do końca konkursu. Dodatkowo pomógł mu w tym Kobayashi zajmujący miejsce lidera po pierwszej serii, który nie wytrzymał presji i zepsuł skok.

Ciągle dobry Stoch

Kolejnym biało-czerwonym, który spisał się na medal i to dosłownie, ponieważ podczas konkursu, w którym Kubacki został mistrzem świata, to on został wicemistrzem świata, jest oczywiście Kamil Stoch. Sezon 2018/2019 był dla Stocha kolejnym rokiem — piątym w ogóle, a trzecim z rzędu — kiedy zakończył zmagania na podium klasyfikacji generalnej. Tym razem stanął ogółem na podium 9 razy. Stoch ustanowił też nowy rekord skoczni w Sapporo na 148,5 m.

Rozwijający się Wolny

Godnym pochwały jest również Jakub Wolny. Jeżeli wszystko będzie dobrze szło, to Wolny może być tylko lepszy w nadchodzących sezonach. Wolny zrobił ogromne postępy. Jego skoki były o wiele dłuższe od dotychczasowych. Poza tym ustanowił swój nowy rekord życiowy na 237,5 m. Dwa razy zajął miejsce w pierwszej siódemce konkursu, a kilkanaście razy kończył rywalizację w danych zawodach na 11, 12 lub 13 miejscu. Zaowocowało to w bardzo dobre 22. miejsce w klasyfikacji generalnej kończącej sezon. Dla porównania wystarczy przytoczyć fakt, że w zeszłym sezonie Wolny zajął dopiero 36 miejsce w klasyfikacji i nie skakał do końca sezonu.

Drużyna najlepsza ze wszystkich

Kolejną sprawą jest sukces całej drużyny. Jak jasno wynika z powyższych osiągnięć biało-czerwoni poczynili w tym roku ogromne postępy. Już nie tylko Kamil Stoch dostarczał kibicom powodów do radości i utrzymywał przez cały sezon dobrą formę, tylko wszyscy. Momentami nawet to Kubacki zdawał się przejmować pałeczkę lidera zespołu. Żyła przestał być bohaterem jednego skoku, a stał się stałym członkiem drużyny, który zaczął osiągać podobne rzeczy co Stoch czy Kubacki.

Stała dobra dyspozycja wszystkich członków pierwszego składu zespołu, włączając w to Jakuba Wolnego, była tak dobra, że zaowocowała w wygranie Pucharu Narodów, czyli klasyfikacji generalnej dla konkursów drużynowych. Nie powinno to dziwić, szczególnie gdy popatrzymy na inne zespoły. Polska wyróżniała się na tle innych tym, że u biało-czerwonych wszyscy zawodnicy ciągle osiągali nowe sukcesy, a nie tak jak zagraniczni koledzy, gdzie część skakała zawsze dobrze, a reszta różnie.

Najpiękniejsze momenty sezonu

Poniżej przedstawiamy kilka najlepszych momentów biało-czerwonych w zakończonym właśnie sezonie.

  1. Mistrzostwa świata – złoto Kubacki, srebro Stoch

2. Rekordy skoczni Kubackiego

3. Rekord Stocha

4. Życiówka Żyły

5. Życiówka Wolnego

6. Wygrana Polaków w ostatnim konkursie drużynowym sezonu i upieczętowanie wygranej Pucharu Narodów

 

 

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedź się tutaj!

Jesteś z Katowic? Koniecznie odwiedź f7katowice.pl
Jesteś z Krakowa? Koniecznie odwiedź f7krakow
Jesteś z Gdańska? Koniecznie odwiedź f7gdansk.pl
Jesteś z Poznania? Koniecznie odwiedź f7poznan.pl
Jesteś z Łodzi? Koniecznie odwiedź f7lodz.pl
Jesteś z Wrocławia? Koniecznie odwiedź f7wroclaw.pl
Jesteś z Warszawy? Koniecznie odwiedź f7warszawa.pl
Interesuje Cię sport? Koniecznie odwiedź f7sport.pl

Interesują Cię wszystkie miasta? Koniecznie odwiedź f7city.pl.

zdjęcie główne: źródło