„Jesteśmy rozczarowani” : Mattia Binotto przyznaje, że Red Bull jest lepszy

0
108
views
Kierowca Ferrari Charles Leclerc z kierowcą Red Bulla Maxem Verstappen. Źródło: Twitter
Reklama

Szef zespołu Ferrari, Mattia Binotto, rozczarowany porażką z Red Bull pomimo solidnych kwalifikacji w GP Miami.

Scuderia Ferrari musiał zmierzyć się w niedzielę z rozczarowaniem po solidnych kwalifikacjach w sobotę. Ferrari, które w kwalifikacjach miało blokadę w pierwszym rzędzie, przegrało z Maxem Verstappenem z Red Bulla, który odniósł zwycięstwo w inauguracyjnym Grand Prix Miami. Charles Leclerc i Carlos Sainz z Ferrari zajęli odpowiednio P2 i P3.

Czytaj: Formuła 1: Singapur podpisał nowy kontrakt na organizację Grand Prix przez kolejne siedem lat

Holenderski kierowca wyścigowy Max Verstappen odebrał wczoraj swoje trzecie zwycięstwo w sezonie. Charles Leclerc wydawał się odzyskiwać tempo w F1-75 na ostatnich okrążeniach wyścigu na najnowszym amerykańskim torze ulicznym, tylko po to, by przegrać z obecnym mistrzem świata, pomimo włączenia DRS.

To ogromna prędkość Red Bulla RB18 na prostej pomogła Verstappenowi powstrzymać Leclerca do końca wyścigu, a także zapewniła najszybsze okrążenie na drodze.

„Nie jesteśmy zadowoleni z drugiego miejsca”: powiedział szef zespołu Ferrari, Mattia Binotto.

Mattia Binotto, wydawał się być wyraźnie rozczarowany po zakończeniu GP Miami, biorąc pod uwagę, że nie byli w stanie zapewnić zwycięstwa pomimo blokady pierwszego rzędu. „Nie jestem usatysfakcjonowany, chcieliśmy wygrać” – zauważył Binotto zaraz po zakończeniu wyścigu.

„Kiedy startujesz z dwoma samochodami z przodu, masz nadzieję na lepszy wynik, zwycięstwo. Jesteśmy rozczarowani, ale rozczarowanie drugim i trzecim miejscem jest pozytywne. Oznacza to, że nie jesteśmy usatysfakcjonowani drugim miejscem” – powiedział urodzony w Szwajcarii inżynier na wyjeździe z piątego Grand Prix sezonu.

„W ostatnich kilku wyścigach Red Bull wyprzedził nas o kilka dziesiątych na okrążeniu. Ale rozwinęli się bardziej niż my, przynajmniej do tej pory. W Barcelonie to od nas zależy pakiet, który mam nadzieję dobrze się sprawdzi” – dodał Binotto. Ferrari z niecierpliwością czeka na zwiększenie dystansu między Charlesem Leclercem i Maxem Verstappenem w następnym Grand Prix na torze Circuit de Barcelona-Catalunya, gdzie rywale Ferrari i Red Bull ponownie zmierzą się ze sobą.