Kryzys u skoczków narciarskich. Michal Doleżal jest trochę podłamany

0
93
views
Jest reakcja sztabu trenerskiego na ostatnie występy polskich skoczków w Pucharze Świata. Źródło: Twitter/skijumping

Trzeba przyznać, że polscy skoczkowie narciarscy w sezonie 2021/2022 jak na razie mieli fatalny start. Na Puchar Świata do Klingenthal poleci zaledwie czterech skoczków, reszta będzie próbować, poprzez treningi w Ramsau, wrócić do formy. – Kamil i Piotrek Żyła są blisko dobrego skakania – powiedział Adam Małysz w „Przeglądzie Sportowym”.

Kryzys w kadrze skoczków narciarskich. Tak źle nie było od sezonu 2015/2016. Polscy skoczkowie nie potrafią jak na razie przełamać złej passy, dlatego sztab zdecydował, że część skoczków będzie trenować w austriackim Ramsau. Nie dziwi taka decyzja, ponieważ długo nie pamiętamy jak słabych wyników w polskiej reprezentacji.

Za nami trzy weekendy Pucharu Świata, a polscy skoczkowie nie wykazali się dobrą formą. Najwyżej w klasyfikacji jest Kamil Stoch. Mistrz olimpijski z Pjongczangu plasuje się na 12. pozycji. Stoch ma obecnie 101 punktów, co jest najgorszym wynikiem od sezonu 2015/2016, gdzie zdobył ich zaledwie 76.

Jednak o słabej dyspozycji całej grupy świadczy pozycja w Pucharze Narodów – Polacy zajmują szóste miejsce. Po pięciu indywidualnych konkursach Pucharu Świata polska kadra ma 168 punktów. W sezonie 2015/2016 miała ich… 223.

Czytaj: Znamy kadrę mężczyzn na Puchar Kontynentalny w Vikersund

Problemy kadry stara się diagnozować Małysz, który udzieli dużego wywiadu Kamilowi Wolnickiemu. – Jeśli chłopaki faktycznie zgubili czucie… Oni tego nie widzą, dostrzegają dopiero na nagraniu. Idziemy na skocznię, mają wyeliminować błąd, po skoku mówią, że było już OK, a znowu na wideo widać co innego. Tu jest przede wszystkim problem – tłumaczy.

– Michalowi jest ciężko. Dużo rozmawiamy, mówi, że jest trochę podłamany, ale wie, że nie może reagować nerwowo i robić z tego wielkiego problemu, choć on dobrze wie, że mały też nie jest. Z takim poradziłby sobie szybko – mówi Małysz.

– Kamil i Piotrek Żyła są blisko dobrego skakania. Mamy nadzieję, że oni to potwierdzą, a reszta się odbuduje – zakończył Orzeł z Wisły.