Polscy skoczkowie mieli w niedzielę obronić złoty medal w drużynie z ostatnich mistrzostw świata. Jeszcze tydzień temu nikt by nie uwierzył, że nie uda im się ta sztuka, a tym bardziej że w ogóle zabraknie ich na podium. Taka jest jednak prawda. Zamiast Polski na najwyższym stopniu podium stanęli Niemcy, na drugim Austria i Japonia na ostatnim.

Wygląda na to, że tegoroczne mistrzostwa świata w skokach narciarskich w Seefeld zostaną zdominowane przez Niemcy. To właśnie oni wygrali już dwa z trzech zaplanowanych konkursów. W sobotę mistrzem świata w skokach indywidualnych został niemiecki skoczek Markus Eisenbichler. W niedzielę Niemcy dołożyli do tego mistrzostwo w zawodach drużynowych. Do całkowitej dominacji brakuje więc im jeszcze tylko jednej wygranej. W najbliższy piątek rozegrany zostanie ostatni konkurs mistrzostw świata w skokach narciarskich na skoczni normalnej. Czy triumfować znowu będą Niemcy? Zobaczymy.

Przebiegu wydarzeń, jakiego dzisiaj doświadczyliśmy, nie spodziewał się chyba nikt. Oczywiście wiadomo było, że Niemcy są mocni. Niewielu jednak przypuszczało, że będą oni realnym zagrożeniem dla Polski, która jeszcze w ostatnim konkursie drużynowym przed mistrzostwami w Seefeld zdeklasowała wszystkich rywali, w tym Niemców, których pokonała prawie aż 80 punktami. Pokonanie polskiej drużyny przez Niemców, jak i jej całkowity brak na podium jest więc niespodzianką nie tylko dla fanów skoków narciarskich czy ekspertów, ale również dla samych skoczków i ich sztabu. Adam Małysz, analizując sytuację po konkursie, przyznał, że być może skoczkowie sami wywarli na sobie za dużą presję. Były skoczek dodał:

Gdyby w ostatnich tygodniach nie było dobrze, powiedziałbym po prostu, że chłopaki nie są w formie. A mamy taką sytuację, że dwa tygodnie przed mistrzostwami Kamil wygrywa w Lahti z olbrzymią przewagą, potem drużynowo deklasujemy rywali w Willingen, a tu w Innsbrucku jest jak jest. Chłopaków na pewno było stać na dużo więcej. Treningi, platforma dynamometryczna, imitacja, to wszystko było ok. Wydawało się, że forma jest bardzo wysoka. […] Horngacher sam przyznaje, że jako były zawodnik i doświadczony już trener nie rozumie tego, ciężko mu to pojąć. Zresztą, ja powiedziałem mu to samo […] Trudno jest wytłumaczyć to, co się stało. To jest tylko i wyłącznie w głowie, siedzi gdzieś tam w chłopakach. – cytat: źródło

Niezależnie od przyczyn niepowodzenia polskiej drużyny, nie można już tego analizować. Należy pójść naprzód i myśleć o pozytywnym zakończeniu rywalizacji w tegorocznych mistrzostwach świata. Polscy skoczkowie, jeśli tylko nie dadzą się targającej nimi goryczy przegranej, mają ogromne szanse na szczęśliwe zakończenie tych mistrzostw. Jeśli tylko pozbierają się psychicznie, to wiedząc w jak dobrej dyspozycji byli w tym sezonie, to mają szansę stanąć nawet i na najwyższym stopniu podium w ostatnim konkursie mistrzostw, który odbędzie się w najbliższy piątek. My tego właśnie im życzymy!

Biało-czerwoni, do boju!

 

 

 

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedź się tutaj!

Jesteś z Katowic? Koniecznie odwiedź f7katowice.pl
Jesteś z Krakowa? Koniecznie odwiedź f7krakow
Jesteś z Gdańska? Koniecznie odwiedź f7gdansk.pl
Jesteś z Poznania? Koniecznie odwiedź f7poznan.pl
Jesteś z Łodzi? Koniecznie odwiedź f7lodz.pl
Jesteś z Wrocławia? Koniecznie odwiedź f7wroclaw.pl
Jesteś z Warszawy? Koniecznie odwiedź f7warszawa.pl
Interesuje Cię sport? Koniecznie odwiedź f7sport.pl

Interesują Cię wszystkie miasta? Koniecznie odwiedź f7city.pl.

zdjęcie główne: źródło