Tragedia we Francji, nie żyje doświadczony polski nurek

0
54
views
Robert Kozubek. Zdjęcie: Facebook

W popularnej jaskini Emergence du Ressel doszło do wypadku z udziałem polskiego nurka. Niestety, mężczyzna po 3 dniach zmarł. Przyczyny zdarzenia badają francuskie służby.

W sobotę, 8 maja, w jaskini Emergence du Ressel polski nurek Robert „Robocop” Kozubek miał wypadek. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, w którym zmarł 3 dni później, 11 maja. Jak na razie niewiadoma jest przyczyna śmierci. Okoliczności badają francuskie służby.

Robert Kozubek był strażakiem i wielkim pasjonatem nurkowania. Nurkował w rzekach, jeziorach, podwodnych jaskiniach, morzach i oceanach (m.in. w Atlantyku, Oceanie Indyjskim, Morzu Czarnym i Czerwonym).

O wypadku poinformował francuski dziennik „La Depeche”. Czytamy w nim, że do wypadku doszło w sobotę o godz. 16.30 w Marcilhac-sur-Cele. Mężczyzna podobno źle się poczuł już na samym początku nurkowania. Na szczęście na miejscu byli inni nurkowie, którzy wyciągnęli Polaka.

Koledzy-druhowie z OSP w mediach społecznościowych życzyli Robertowi szybkiego powrotu do zdrowia zapewniając, że mimo dzielącej ich odległości, są z nim. We wtorek nadzieja zgasła.

Był dowódcą działającej do 2020 roku Sekcji Ratownictwa Wodnego OSP w Dobczycach. Jako strażak i nurek uratował niejedno życie. Brał udział w akcjach ratunkowych i poszukiwawczych. Za akcję ratunkową na zalewie Zakrzówek w 2012 roku został uhonorowany listem pochwalnym komendanta wojewódzkiego PSP i złotym medalem „Za zasługi dla pożarnictwa”.

Czytaj: Fiński związek piłkarski przekazał zawodniczkom sportowe hidżaby

– Do wypadku doszło na początku eskapady, ofiara nie była jeszcze na głębokości dziesięciu metrów, kiedy musieli ją wyciągnąć z wody inni nurkowie, w tym Szwajcarzy, Francuzi i Niemiec – powiedział Jean-Paul Mignat, burmistrz miasta.

Od razu po wyciągnięciu z wody Polakowi wykonano masaż serca. Gdy na miejsce przyjechali ratownicy medyczni zajęli się nim profesjonalnie. Dzięki udzieleniu pierwszej pomocy przywrócono aktywność krążeniowo-oddechową. Nurek, nieprzytomny i w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Cahors.

W dniu wypadku Kozubek też wstawił kilka zdjęć i napisał: „>>Emergence du Ressel<<, plan na dziś : >>głęboka pętla<<, całość ok 2500 m, czas ok 3 h. Zestaw na nurka T-Reb, 2x Seacraft, Bailout 20 l 10/70 250 bar, 11 l 12/50 230 bar. (deco 11 l EAN 50, 5,7 l Oxy)”.

Zdjęcie: Facebook

Jak na razie nie wiadomo, co spowodowało śmierć i czy wypadek był związany z problemem technicznym, dekompresją czy kłopotami z sercem. We wtorek, 11 maja polski nurek zmarł. W dniu swoich 53. urodzin.